Anna Maria Jopek o kosmetykach...

Yoskine cera naczynkowa
"Nowy krem Yoskine – naczynkowy – pojawia się w najlepszym momencie. Moja nadwrażliwa skóra fatalnie znosi spadek temperatury. Czerwony nos, policzki, kolejne naczynko kwitnące rubinem - to zmory moich jesieni i zim. Szczęśliwie krem Yoskine 40+ do cery naczynkowej radzi sobie z taką nadwrażliwością.

Mam wrażenie, że odkąd zabezpieczam nim twarz co rano, moje naczynka są naprawdę silniejsze - nie pękają, a "wdzięczny rumieniec" znacznie zmniejszył się. Ten krem wyraźnie zostawia cieniuteńki pancerzyk ochronny na skórze. Świetnie sprawdza się jako baza pod podkład. Może za jakiś czas, w miarę używania kremów Yoskine do cery naczynkowej, zapomnę o swojej nadwrażliwości.

Yoskine cera naczynkowa
Ponieważ mam suchą skórę, moim faworytem jest bogatszy krem na noc YOSKINE 40+. Najchętniej stosuję go też na dzień. Jeśli twarz po nim jest zbyt natłuszczona, nadmiar wycieram chusteczką. Szczególnie teraz, kiedy rankami przymrozki, lżejsze kremy wyparowują ze mnie w mig.

Dlatego Yoskine 40+ na noc, czy to naczynkowy, który dodatkowo opancerza naczynka, czy mój ukochany do cery suchej, to kremy, z którymi się nie rozstaję i polecam każdej nadwrażliwej i wymagającej skórze."


Anna Maria Jopek
2009-12-10 14:47:54